W rozmowie z Goranem Andrijanićem dla tygodnia „Sieci” były prefekt Kongregacji Nauki Wiary odniósł się do dokumentów podejmowanych w ramach niemieckiej Drogi synodalnej podkreślając, że wynikają one z chęci pójścia na ustępstwa wobec ideologii LGBT i ideologii gender.

– „Zamiast skupiania się na Bogu niemiecka Droga Synodalna oferuje skupienie się na tzw. nowoczesnej nauce”

– powiedział.

Dodał, że to nie tylko herezja, ale „klasyczna apostazja”.

Czy wobec tego Kościołowi w Niemczech grozi schizma?

– „Trudno mi przewidzieć, co się wydarzy. Widzę, że Kościół w Niemczech nie chce odłączyć się od Kościoła powszechnego. Chce w sposób typowy dla prusko-niemieckiej hipokryzji nawrócić cały świat na swoją ideologię. Określiłbym to jako nową formę negatywnej tradycji germańskiego nacjonalizmu, którą znamy z czasów dominacji prusko-protestanckiej i czasów późniejszych”

– ocenił niemiecki hierarcha.

Teolog odniósł się również do obserwowanych ostatnio ataków na św. Jana Pawła II i reakcji Polaków, którzy stawili zdecydowany opór wobec kampanii wymierzonej w papieża.

– „Propaganda przeciwko św. Janowi Pawłowi II była prymitywna, jak kiedyś sowiecka. Dla mnie ta propaganda ma to samo pochodzenie co dawna komunistyczna i nazistowska. Te same ateistyczne źródła i te same argumenty. Zwykli ludzie rozpoznali tę propagandę i ją odrzucili”

– powiedział.

– „Wy, Polacy, macie za sobą doświadczenia z ateistyczną propagandą po latach komunistycznej i nazistowskiej, skierowanej przeciwko wam i waszej wierze. Polacy wiedzą, czym jest ateizm, i potrafią rozpoznać kłamstwa totalitarnej propagandy”

– dodał.