Rewiński był gwiazdą “Kilera”, a teraz trudno go poznać. Prowadzi życie samotnika. Odciął się nawet od rodziny

Janusz Rewiński był kiedyś jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Niestety mężczyzna znienacka zniknął z mediów. Po latach udzielił wywiadu, w którym wyjawił, dlaczego zdecydował się na takie życie. Trudno uwierzyć w to, co mówi.

Janusz Rewiński – kariera

Janusz Rewiński swojego czasu był jednym z najbardziej rozchwytywanych aktorów w Polsce. Uznanie fanów przyniosła mu rola Siary w filmie “Kiler”. Przez pewien czasu był też prowadzącym program “Ale plama”. Niestety po jakimś czasie wycofał się z życia publicznego. Aktor przeniósł się pod Mińsk Mazowiecki. Niedawno zrobił wyjątek i udzielił wywiadu w show “Szykowne rozmowy”.

Janusz Rewiński mówi, co obecnie robi

Janusza Rewińskiego trudno jest poznać w programie. Aktor ma znacznie dłuższe włosy oraz brodę. Mężczyzna w kwietniu skończył 73 lata. W show wyjawił, że prowadzi obecnie życie samotnika. Nie utrzymuje nawet zbyt częstych kontaktów z rodziną.

“Wraz z upływem czasu czuję coraz mniejszą potrzebę kontaktu z ludźmi, znajomymi i nieznajomymi. Nie szukam nowych znajomości, chyba jestem już samotnikiem. Bardzo dobrze się czuję sam (…). W tym wieku na szczęście nie potrzebuję kontaktu z rodziną. Moi synowie mnie nie widzą miesiącami. Im to nie jest potrzebne i ja im nie jestem potrzebny” – powiedział Janusz Rewiński w programie “Szykowne rozmowy”.

Janusz Rewiński jest mężem aktorki Iwony Biernackiej. Para doczekała się dwóch synów. Jeden z nich Jonasz Rewiński jest dziennikarzem i prezenterem stacji TVP World. Z kolei Aleksander Rewiński jest śpiewakiem operowym.

Aktor w rozmowie został zapytany o to czy widzi jakieś podobieństwa siebie do synów. Aktor wyznał, że nie on powinien to oceniać.

“Mój starszy syn ma 40 lat, młodszy 32. (…) Nie umiem powiedzieć, nie wiem. Ja nie widzę żadnego podobieństwa, niech ktoś się doszukuje” – dodał Janusz Rewiński.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts