Justyna Żyła długo się nie wychylała, a tu nagle gruchnęły takie wieści. Nocne hece w domu byłej Piotra

Justyna Żyła na jakiś czas pozwoliła o sobie nieco zapomnieć. Była żona skoczka Piotra Żyły po nieudolnych próbach podbicia show-biznesu na dobre wróciła do życia rodzinnego i szukania nowej miłości. Ta jakiś czas temu zapukała do jej drzwi. Ostatnio o byłej żonie Piotra było jednak zdecydowanie ciszej. Zaskakujące, co się jednak okazało…

Justyna Żyła po głośnym rozwodzie z Piotrem Żyłą przez jakiś czas próbowała swych sił w show-biznesie. Zaczęła od sesji dla magazynu dla panów, a skończyła na parkiecie “Tańca z gwiazdami”.

Potem jej kariera mocno przystopowała. Próbowała swych sił w kulinarnym show, ale nie spotkało się ono ze zbyt dużym zainteresowaniem.

Wróciła więc do domu w Wiśle, który Piotr Żyła zostawił jej i dzieciom po rozstaniu. Na swoim Instagramie zaczęła dzielić się trudami życia codziennego. W końcu samotne wychowywanie dwojga dzieci to nie taka łatwa sprawa…

Ciężka noc Justyny Żyły

Ostatnio Justyna przekazała jednak zaskakujące wieści. Za byłą żoną skoczka naprawdę żmudna i pracowita noc.

Co działo się w domu Żyły? Cóż, tego była Piotra nie wyjawiła, ale za to pokazała, jak niespodzianka czekała ją następnego dnia po wyczerpującej całonocnej pracy:

“Późne śniadanie po pracującej nocy” – napisała, prezentując zastawiony stół, na którym było przygotowane śniadanie.

Justyna Żyła mówi o miłości

Znalazły się tam smakowite kanapki, kawałki arbuza oraz jagodzianki, które pewnie Justyna upiekła sama.

Zaskoczyła też dodanym podpisem, które sugeruje że niespodziankowe śniadanie zostało przygotowane przez jej obecną miłość, z którą potem pałaszowała te frykasy.

“WithMyLove” – napisała bowiem Justyna.

Przypomnijmy, że Justyna Żyła od pewnego czasu daje delikatnie znać, że nie cierpi już po rozstaniu z Piotrem i ma nowego chłopaka.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts