Pieniądze zabrał nielegalnie, ponieważ matka w swoim stanie nie mogłaby tego zrobić.

Pieniądze zabrał nielegalnie, ponieważ matka w swoim stanie nie mogłaby tego zrobić.

Jakiś czas temu matka sama mi pokazała, że na swoim koncie ma ponad sześćdziesiąt tysięcy złotych. Zawsze oszczędzała, żyła skromnie, nie wydawała na zachcianki, chciała zapewnić sonie spokojną starość. Kupowała tylko niezbędne rzeczy i dlatego prawie całą emeryturę co miesiąc odkładała na koncie bankowym. W ten sposób przez lata zaoszczędziła dość znaczną kwotę.

Po ślubie przeprowadziłam się z mężem do innego miasta. Od wielu lat mieszkam 400 kilometrów od domu rodzinnego. Oczywiste jest, że nie widywałam się z matką często. Jednak z matką mieszkał mój starszy brat i to on się nią opiekował w jej ostatnich tygodniach życia.

Brat niedawno skończył 50 lat. Jego życie nie było łatwe. Ożenił się bardzo wcześnie, ale jego żona nie mogła mieć dzieci. Zaczął pić więc, kobieta wyrzuciła go z domu.

Później rozwiedli się, podzielili majątek, a on wylądował na ulicy, nikomu niepotrzebny. Dlatego Stefan musiał wrócić do domu rodziców i zamieszkał z matką.

Od zawsze wiedziałam, że nasza matka miała trudny temperament i apodyktyczny charakter. Nigdy nie przegapiła okazji do docinki. Dlatego wkrótce całkowicie owładnęła bezradnego Stefana. Przez prawie dwadzieścia pięć lat mój brat bał się wypowiedzieć własne zdanie, bez zawahania wykonywał wszystkie rozkazy matki.

O jego piciu z przyjaciółmi, spotkaniach w domu z butelką już nie było mowy. Matka była również przeciwna, aby Stefan ponownie się ożenił. Był już raz żonaty – wystarczy! Poza tym żadna kobieta w wiosce, zdaniem naszej matki, nie mogła podejść do jej syna. Z każdą było coś nie tak. Wszystkie komentowała:

– „Nie chcę takiej synowej! Jedną żonę już miałeś i cię wyrzuciła z domu. Nie pozwolę, żeby to się powtórzyło. Potrzebujesz pracowitej, skromnej i posłusznej kobiety, a teraz wszystkie są takie bezczelne, że wchodzą na głowę i chcą tylko pieniędzy. Nie chcesz takiej żony.”

Dla mnie los był znacznie łaskawszy. Mieszkam w mieście, mam dobrą pracę, mój mąż mnie kocha i szanuje, mamy troje dzieci – dwie córki i syna. To prawda, że nie spłaciliśmy jeszcze kredytu na mieszkanie, w którym obecnie mieszkamy. Ale nie martwię się tym, ponieważ oboje z mężem zarabiamy i stopniowo spłacamy dług. Od śmierci mamy długo nie odwiedziłam mojego rodzinnego domu. Przyjechałam po pół roku, bo nie byłam w stanie uzyskać spadku. I ku mojemu zdziwieniu zobaczyłam, że konto matki jest puste.

Oczywiste, że Stefan miał wszystkie karty i hasła do konta matki, sam mi o tym powiedział. W końcu, kiedy matka zachorowała, zadzwoniłam i zaoferowałam pieniądze na życie i leczenie. Ale Stefan zapewnił, że nie potrzebują pieniędzy, bo kobieta zaoszczędziła ich więcej niż to konieczne. „Aby wesprzeć leczenie mamy, pieniędzy na pewno nie zabraknie” – powiedział brat.

Dlatego w to, że wszystkie pieniądze wydano na leczenie, wcale nie wierzę.  Zapytałam Stefana: „gdzie są pieniądze?” W odpowiedzi mruczał coś, denerwował się. Wyrzucił i oskarżył mnie, mówiąc, że opuściłam matkę i zapomniałam o niej, a teraz przyjechałam podzielić się majątkiem.

W ostatnich dniach brat ogólnie zachowywał się nieodpowiednio, nawet nie wpuścił mnie do domu. Zakładam, że wypłacił pieniądze, gdy mama jeszcze leżała w szpitalu, a lekarze powiedzieli, że nadszedł czas, aby przygotować się na najgorsze. Stefan zdążył usunąć wszystko z konta jeszcze przed moim przyjazdem. A to oznacza, że pieniądze zabrał nielegalnie, ponieważ matka w swoim stanie nie mogłaby tego zrobić. Już skonsultowałam się w tej sprawie z prawnikiem. Zapewnia, że można złożyć wniosek do sądu, a taka sprawa będzie bardzo łatwa do wygrania.

Jednak gdy rodzina dowiedziała się o moich zamiarach, stanęła po stronie Stefana. Bliscy ostrzegli mnie również, że jeśli złożę pozew przeciwko bratu, który był z matką do jej ostatnich dni, dołożą wszelkich starań, abym nie otrzymała niczego z majątku matki.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts