Matka przewróciła moje życie do góry nogami, zbuntowała moją żonę przeciwko mnie

Moja żona była zawsze zrelaksowana. Cały czas żyliśmy razem bez problemów, bez kłótni i awantur, aż na jednej z rodzinnych uroczystości, moja mama poradziła jej, żeby była wobec mnie surowsza, żeby nie traktowała mnie jak króla, bo nie jest przecież moją służącą.

Teraz w naszej rodzinie panuje totalny bałagan. Słowa matki tak ją zachęciły, że przestała przejmować się domem i prawie zrezygnowała z domowych obowiązków. Na każdą moją uwagę mówi, że ona i ja jesteśmy na równych prawach i musimy sprzątać, zmywać naczynia i gotować, jeśli to możliwe, w równym stopniu. Aby się z nią nie kłócić, zgadzałem się jej pomagać w domu, ale prosiłam o ulgę z tego powodu, że pracuję pięć dni w tygodniu, podczas gdy ona zostaje w domu i podejmuje pracę tylko wtedy, gdy oferta jest interesująca lub pilnie potrzebuje pieniędzy na jakiś zakup.

Nasz warunkowy układ funkcjonował, dopóki Iwona nie zaangażowała się w duży projekt i teraz jest zajęta bardziej niż ktokolwiek inny. W ogóle nie sprząta w mieszkaniu, wkłada mi naczynia do zlewu, nic nie gotuje, tylko wymaga ode mnie, a gdy tylko przypominam jej o mojej pracy, marszczy wymownie brwi, patrzy na mnie z wyrzutem i oświadcza, że ma jeszcze wiele do zrobienia.

Iwona stała się nie do zniesienia. Ona nie chce nic robić w domu, więc ja też się zbuntowałem.

– Ok, będę sam zmywał naczynia po sobie, kupował i gotował jedzenie dla siebie, robił tylko własne pranie, a ona może żyć w bałaganie, jeśli nie chce pracować w domu, nawet dla siebie samej.

Chciałbym podziękować mojej matce za to, że zrujnowała cały mój świat i nastawiła moją żonę przeciwko mnie. Czy naprawdę konieczne jest wnoszenie własnych reguł do cudzego domu? Zniszczyła wszystko w moim życiu, przez co nie lubię jej, a co najgorsze, zaczynam nie znosić mojej żony.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts