Ta piękna kobieta została sparaliżowana w wieku 37 lat. Potem mąż ją zostawił i i próbował odebrać jej dzieci. Nie mogła więc pozwolić sobie na słabość

Renata Kulczyńska w wieku 37 lat została sparaliżowana. Lekarze nie dawali jej szans na to, aby kiedykolwiek mogła zacząć jeszcze chodzić o własnych siłach. Przez jej chorobę mężczyzna, z którym była już wiele lat, porzucił ją dla innej kobiety. Mężczyzna złożył papiery rozwodowe i planował odebrać kobiecie prawo do opieki nad czwórką ich dzieci. Renata nie wyobrażała sobie życia bez swoich pociech, dlatego postanowiła sobie, że się nie podda i za wszelką cenę będzie walczyć o to, by wrócić do pełnej sprawności. Wbrew temu, co wcześniej słyszała od lekarzy udało jej się “wstać na nogi” w ciągu w ciągu zaledwie dwóch miesięcy. Teraz kobieta jest w stanie chodzić samodzielnie i nie potrzebuje niczyjej pomocy. Oczywiście póki co nie pokonuje jakiś znacznych dystansów i na dłuższe trasy wciąż jest zmuszona do korzystania z wózka inwalidzkiego, jednak jest na tyle zdeterminowana, że zapewne i od niego się uniezależni.

Według niej najtrudniejsze nie było to, że musiała zmagać się z przeciwnościami losu i paraliżem, a tym, że najbliższa osoba zamiast ją wspierać, po prostu ją ot tak zdradziła. Ze swoim mężem żyła 14 lat i myślała, że razem uda im się pokonać wszystko, jednak prawda okazała się inna. 

Po tym jak Renata postanowiła walczyć z paraliżem, lekarze powiedzieli, że jeśli nawet doszłoby do tego, że kobieta mogłaby samodzielnie chodzić, to i tak na regenerację potrzebne jest conajmniej pół roku intensywnej rehabilitacji. Kobieta zaczęła ćwiczyć, ale wkrótce zdała sobie sprawę, że bardzo trudno będzie jej dojść do tego samodzielnie. Opublikowała więc na różnych grupach na Facebooku ogłoszenie, w którym informowała, że szuka osobistego trenera, który pomógłby jej szybciej dojść do siebie. Na jej wezwanie o pomoc odpowiedział były rehabilitant pewnego znanego boksera – to właśnie z jego pomocą kobieta znów zaczęła chodzić. „Marek jest naprawdę moim aniołem. To dzięki niemu mogłam wrócić do siebie, naprawdę mi pomógł” – mówi szczęśliwa Renata.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts