Synowa nie może wybaczyć teściowej utraty dziecka, które straciła w młodości

Marta urodziła się w małym miasteczku, w którym nie było nawet dziesięciu tysięcy mieszkańców. Mieszkała w niewielkim mieszkaniu z rodzicami i siostrą, a po szkole poszła na studia medyczne.

To właśnie na uczelni dziewczyna poznała Pawła, swojego przyszłego męża. Spotykali się przez około trzy lata, a potem, gdy ich studia dobiegały końca, postanowili się pobrać.

Para zamierzała wspólnie przeprowadzić się do dużego miasta i kontynuować dalszą naukę w ramach specjalizacji swojego zawodu. Na początek jednak Paweł postanowił podjąć pracę w miejscowej przychodni, ponieważ potrzebowali pieniędzy na przeprowadzkę.

Rodzice chłopaka zaproponowali młodej rodzinie, aby na jakiś czas wprowadzili się do ich domu. Był tam wielki ogród, dla wszystkich było dużo miejsca. Matka i ojciec Pawła również byli lekarzami.

Marta nie miała nic przeciwko takiemu rozwiązaniu i para zamieszkała w domu rodziców.

Teściowa nie była zbyt miła dla synowej, ciągle ją nagabywała o sprzątanie. Dziewczyna zaczęła myśleć o tym, żeby poprosić męża o wyprowadzkę już po miesiącu, ale potem dowiedziała się, że będzie miała dziecko.

Matka Pawła nie była zadowolona z tej wiadomości. Postanowiła, że jej syn pojedzie sam do innego miasta robić specjalizację, a synowa zostanie w jej domu.

Po jego wyjeździe, kobieta potajemnie podrzuciła dziewczynie tabletkę, która wywołała poronienie.

Marta zaczęła krwawić i trafiła do szpitala. Rodzice namówili córkę, by zgłosiła sprawę na policję, ale ona tego nie zrobiła. Była zbyt słaba i załamana, by podjąć jakąś decyzję.

Gdy Paweł dowiedział się o wszystkim, oszalał z gniewu, kłócił się z ojcem i krzyczał na matkę, po czym zamieszkał chwilowo u przyjaciół, którzy zgodzili się udzielić mu schronienia.

Po wypisaniu ze szpitala, dziewczyna zamieszkała z rodzicami, a jej mąż był gotów położyć się u stóp żony, błagając o przebaczenie.

Ona dobrze wiedziała, że jej ukochany nie ponosi winy za zaistniałą sytuację, nadal kochała swojego męża.

Tak jak planowali, wyjechali razem, ale tylko Paweł zaczął robić specjalizację, mieli ograniczony budżet. Wynajęli tani pokój w starej kamienicy.

Przez cały czas oboje pracowali, a rodzice Marty również dawali im pieniądze. Syn przestał kontaktować się z matką i ojcem.

Młoda kobieta nie mogła znaleźć pracy jako lekarz internista i została administratorem, jej mąż został dobrym kardiologiem.

Długo trwało, zanim zaszła w ciążę, nie pozwalał na to jej stan zdrowia. Dopiero dobrze po trzydziestce, urodziła im się córka, z czego małżonkowie byli niesamowicie szczęśliwi.

Rodzina żyje bardzo dobrze, kupili sobie mieszkanie z dwiema sypialniami na kredyt hipoteczny i udało im się nawet szybko go spłacić. Ich pociecha niedawno rozpoczęła naukę w piątej klasie.

Z Pawłem skontaktowała się jego matka. Powiedziała, że zmarł ojciec i poprosiła, aby przyjechał na pogrzeb.

Syn nie mógł odmówić i pojechał, ale nie okazał matce żadnych ciepłych uczuć. Błagała go, aby jej wybaczył, ale on nie chciał mieć już nic z nią do czynienia.

Teraz jednak jego rodzicielka była sama, a nawiązanie kontaktu z dzieckiem było dla niej bardzo ważne. Zaczęła dzwonić i błagać, żeby przywieźć do niej wnuczkę, skarżyła się, jak jej samej jest ciężko, nie prosiła o nic, ale rozmową nawiązywała, że tak dłużej nie może żyć. Paweł odpowiadał dyskretnie i zawsze odmawiał wszystkiego. Nie zamierzał pogodzić się z matką, mimo że jej przebaczył.

Kobieta próbowała również zadzwonić do Marty, aby przeprosić ją za to, co kiedyś zrobiła. Synowa nie chciała jednak z nią rozmawiać i po prostu się rozłączyła, nie wyobrażała sobie dalszych kontaktów z teściową.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts