„Tak, to Twoja wina! Zrobiliście sobie dziecko, żeby mnie okraść z mieszkania!

Mieszkaliśmy z siostrą w mieszkaniu, które odziedziczyliśmy po rodziach. Ta nieruchomość była przedmiotem nasych konfliktów, bo siostra bardzo chciała mieć je tylko dla siebie. Zaproponowałem więc, że możemy sprzedać to mieszkanie, a dochód ze sprzedaży podzielić na pół. Siostra jednak nie chciała o tym słyszeć, powiedziała mi, że jest w ciąży, a następnie wprowadził się do nas jej narzeczony. Przyjaciele radzili mi, żebym też znalazł sobie jakąś dziewczynę, zrobił jej dziecko, zameldował ją i aby wprowadziła się do mieszkania, dzięki czemu może pozbędę się z niego siostry.

Nie byłem jednak na to gotowy, ponieważ poważnie podchodzę do małżeństwa i planowania dzieci. Narzeczony siostry w mieszkaniu czuł się jak prawdziwy gospodarz, co mnie naprawdę denerwowało. Potrafił wejść do mojego pokoju kiedy akurat siedziałem tam ze znajomymi i zacząć mnie obrażać. Kiedy miałem już dziewczynę, ją też oczywiście wyzywał. Potrafiłem się oczywiście odegrać, ale było to męczące.

W dodatku, kiedy na niego krzyczałem, moja siostra przybiegała w obronie swojego męża i dołączała się do wyzywania mnie. Moja dziewczyna była w szoku, bo nie była przyzwyczajona do takiego wariatkowa. W rezultacie pijany wybranek mojej siostry zamachnął się na mnie, ale trafił w moją ciężarną siostrę, z którą potem musiałem pojechać do szpitala, bo bardzo bolał ją brzuch.

Niestety, siostra poroniła. Oczywiście o wszystko obwinili mnie, bo zamiast przyjąć cios, zrobiłem unik, więc gdybym go przyjął, to siostra nie straciłaby dziecka. Wtedy ukochany siostry uznał, że obrzydzi mi życie do końca. Zaczął pić, zachowywał się jak wariat, a siostra mu w tym wtórowała. Postanowiłem więc, że założę zamek do drzwi do mojego pokoju. Wydawało mi się, że pewnego dnia moi współlokatorzy po prostu zabiją mnie z nienawiści, więc zdecydowałem na ten krok.
– Nie zostałaś matką przez własnego brata. Dlaczego więc się na nim nie zemścisz? – mówił ukochany mojej siostrze, a ta tylko kiwała głową.
Nie uważałem się za winnego, ponieważ nie prowokowałem żadnych kłótni i nikogo nie chciałem bić. Miałem już dość tych oskarżeń:
– Tylko Wy jesteście temu winni. Poza tym chcieliście to dziecko mieć tylko po to, żeby odebrać mi mieszkanie. Ty pijesz, a Ty masz jakieś napady złości. Jakimi bylibyście rodzicami?
W rezultacie ponownie wybuchła awantura. W tym momencie rozległ się dzwonek do drzwi.
– Maciek, cześć! Synku, postanowiliśmy Cię odwiedzić. Jak się masz?
Kiedy siostra usłyszała głos teściowej, natychmiast przestał się awanturować i doprowadziła się do porządku.
– Dzień dobry, wszystko w porządku, jest dobrze – powiedziała siostra.
Maciek w tym momencie szepnął:
– Tylko nic nie mów!

Zdecydowałem, że nie ma sensu milczeć i powiedziałem:
– W porządku? Maciek od dłuższego czasu nie trzeźwieje, nawet, jak dowiedział się, że ma być ojcem, to nie przepuścił dnia, aby się nie upić. W dodatku demoluje mieszkanie po moich rodzicach i oobwinia mnie za śmierć swojego dziecka, mimo, że to on uderzył moją siostrę w brzuch. A czy państwo wiedzą, że zrobił dziecko mojej siostrze tylko po to, żeby okraść mnie z mieszkania? Nie? To dziwne! Myślałem, że się pochwalił!

Rodzice zabrali syna do domu. Siostra w sumie długo po nim nie rozpaczała i związała się z kolejnym facetem. Zobaczymy, jak tym razem to się skończy.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts