Moja żona i córka zginęły w strasznym wypadku samochodowym, a ja próbowałem się z tym pogodzić. Kilka lat później, w innym mieście, przy sąsiednim stoliku zobaczyłem je żywe i zdrowe.

Dziesięć dni temu zadzwoniła do mnie siostra mojej żony i powiedziała mi, że moja żona i córka miały wypadek samochodowy, i że nie żyją. Nic do mnie nie docierało, byłem załamany, rozłączyłem się.

Rano pomyślałem, że to był zły sen i natychmiast popędziłem do telefonu. Siostra mojej żony potwierdziła to, co powiedziała, mówiąc, że moja żona i córka nie żyją. Nie mogłem uwierzyć w to co słyszę, natychmiast udałem się do naszego domu, ale w mieszkaniu nikogo nie było. Zacząłem wyć z rozpaczy, gdy zaczęła do mnie dochodzić okrutna prawda.

Po pewnym czasie mój stary przyjaciel pomógł mi wygrać z moim uzależnieniem od alkoholu. Dzięki niemu przestałem pić i udało mi się stanąć na nogi. Przeprowadziłem się do innego miasta, aby rozpocząć nowe życie.

Pewnego dnia zdarzył się cud. Przypadkowo zobaczyłem swoją żonę i córkę. Wydawało mi się, że znowu mam jakieś halucynacje. Nie mogłem uwierzyć własnym oczom, na początku myślałem, że coś sobie ubzdurałem. Ale moja córka podbiegła do mnie i przytuliła się do mnie. Zrozumiałem, że one żyją. Moja radość nie znała granic. Przytuliłem się mocno do córki i zacząłem płakać. Kiedy się uspokoiłem, zapytałem córkę, co się stało, dlaczego zniknęły, co się naprawdę stało. Córka była zaskoczona i powiedziała, że nie mieli żadnego wypadku samochodowego.

Wtedy żona opowiedziała mi jakąś dziwną historię, jak to jakaś kobieta przyszła do naszego domu i powiedziała, że ją zdradzam, więc postanowiła w ten sposób zniknąć z córką. Moja żona chciała po prostu odejść do swojego kochanka, więc wymyśliła to wszystko razem ze swoją siostrą. Podejrzewałem, że ma kochanka.

Wziąłem córkę za rękę i powiedziałem jej, że od dziś mieszka ze mną. Wniosłem w sądzie o odebranie praw rodzicielskich żonie. Wiedziałem na pewno, że sąd będzie po mojej stronie. Żona przepraszała, ale nie miałem ochoty słuchać tych bzdur.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts