Tragiczny skutek powikłań po grypie. 14-latkowi amputowano ręce i nogi

W wyniku powikłań po grypie, konieczna okazała się amputacja wszystkich kończyn chłopca. Zupełnie zdrowy nastolatek stał się niepełnosprawny. Jego rodzice byli już przygotowywani na to, że ich dziecko nie przeżyje.

Infekcja przebiegała w sposób piorunujący – u chłopca pojawiła się bardzo wysoka gorączka oraz wysypka. W ciągu 4 dni dziecko dwukrotnie odwiedzało lekarza, jednak specjalista nie stwierdził potrzeby hospitalizacji. W bardzo szybkim czasie stan chłopca pogarszał się.

Grypa przerodziła się w zapalenie płuc

Mathias Uribe był zdrowym nastolatkiem, uprawiał sport i grał na pianinie. Pod koniec czerwca 2023 roku zachorował na grypę. Już pierwsze objawy infekcji były niepokojące. Nastolatek gorączkował i miał wysypkę.

“Jego ciało było czerwone i pojawiła się na nim wysypka. Lekarze powiedzieli nam, że spowodowała to wysoka gorączka” – mówił ojciec chłopca, Edgar Uribe, cytowany przez portal abcnews.go.com.

W pełni sprawny dotąd chłopiec trafił do szpitala, gdzie stwierdzono, że grypa przerodziła się w zapalenie płuc. U chłopca doszło do zatrzymania akcji serca. Niedotlenienie, które trwało 6 minut sprawiło, że do rąk i nóg chłopca nie docierała natleniona krew, w wyniku czego doszło do ich nieodwracalnego uszkodzenia. Jedynym wyjściem okazała się amputacja wszystkich czterech kończyn.

Po przywróceniu funkcji życiowych nastolatka zaintubowano i podłączono do urządzenia ECMO. Rodzice byli już przygotowywani na najgorszą wiadomość. W wyniku powikłań w organizmie nastolatka rozwinęło się bakteryjne zapalenie płuc z infekcją paciorkowcową. Nastąpił zespół wstrząsu toksycznego paciorkowców i wstrząs septyczny.

Sepsa najczęściej dotyczy osób, których odporność jest wyraźnie osłabiona, zwłaszcza na skutek przyjmowania leków. Zespół powikłań, który wystąpił u chłopca zdziwił więc także lekarzy. Jest to niezwykle rzadka sytuacja.

Mózg chłopca nie został uszkodzony, ale kończyny trzeba było amputować

Niedotlenienie trwało 6 minut, jednak na szczęście mózg chłopca nie ucierpiał. To jednak nie koniec leczenia. Najpierw lekarze amputowali chłopcu lewą nogę. Następnie zdecydowali się na amputację także prawej nogi i obu rąk. Chłopiec stał się niepełnosprawny.

Obie ręce chłopca zostały amputowane powyżej łokcia, jedna noga powyżej, a druga poniżej kolana. Rodzice nastolatka płakali razem z nim, gdy lekarze szykowali go do kolejnych operacji. W sumie przeprowadzono ich 16.

Mathias zaskoczył swoich rodziców ogromną siłą i pogodą ducha. Ci jednak martwią się, jak będzie wyglądać jego dalsze życie. Przed chorobą z pasją uprawiał lekkoatletykę, grał na pianinie. Chłopiec jest wielkim fanem Messiego. Trudno wyobrazić sobie, by mógł wrócić do czynności które wykonywał.

Ojciec Mathiasa, Edgar Uribe stara się jak może, by wspierać chłopca i podnosić na duchu. “Jego determinacja i niezachwiana wiara to promyki nadziei w naszym życiu” – napisał na Instagramie, informując o ostatniej operacji.

Celem zabiegu było określenie oceny mięśni wokół kolana oraz gojenia się rany. Ojciec chłopca ma nadzieję, że to ostatni zabieg, jaki musi przejść jego syn.

Nastolatek wciąż przebywa w szpitalu. Po opuszczeniu jego murów konieczna będzie dalsza rehabilitacja.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts