Obgryzał paznokcie, tydzień później zaczął mieć halucynacje. Diagnoza była szokiem

Rodzice chłopca nie przypuszczali, że niewinne obgryzanie paznokci przez ich syna może być objawem choroby. Zaalarmował ich dopiero krzyk, który poprzedzał utratę przytomności.

Obgryzanie paznokci przez dzieci to nawyk, z którym z różnym skutkiem walczy wielu rodziców. Dzieciom ciągle przypomina się, aby nie obgryzały paznokci, maluje paznokcie gorzkimi lakierami czy proponuje coś w zamian – na przykład skubanie pestek słonecznika. Czasem jednak nawyk jest silniejszy niż prośby i groźby, a im dłużej trwa, tym trudniej z nim walczyć.

Chłopiec skarżył się na ból palców

Obgryzanie paznokci okazało się przyczyną choroby, a nie źródłem bólu, jaki odczuwał chłopiec.

11-letni Dylan Holliday z Sheffield w Wielkiej Brytanii skarżył się na dużą bolesność palców. Chłopiec od dawna obgryzał paznokcie, dlatego jego mama przypuszczała, że wdała się jakaś infekcja. Wizyta u lekarza rodzinnego zakończyła się przepisaniem antybiotyku, który jednak nie pomógł.

Chłopiec wciąż bardzo cierpiał. Jego stan pogarszał się praktycznie z dnia na dzień, aż mniej więcej po tygodniu od wizyty u lekarza Dylan obudził się krzycząc z bólu. Został przewieziony karetką do szpitala.

– Krzyczał z bólu i miał halucynacje. Nigdy wcześniej nie widziałam go w takim stanie. To było przerażające – mówiła Kay Mitchell, matka chłopca.

Diagnoza: cukrzyca typu 1

Po przewiezieniu do szpitala chłopiec miał także epizody urojeń. Jego mama obawiała się, że przyczyną jego stanu zdrowia może być sepsa. Po wykonaniu szeregu badań lekarze mogli postawić diagnozę. Brzmiała ona: cukrzyca typu 1.

Chłopiec miał niepokojąco wysoki poziom cukru we krwi, który doprowadził do cukrzycowej kwasicy ketonowej. Jest to stan, w którym organizm walczy z niedoborem insuliny. Wówczas konieczne jest udzielenie pomocy jak najszybciej. Gdyby chłopiec nie trafił do szpitala na czas, ta historia mogłaby kosztować go życie.

Po zastosowaniu leczenia chłopiec został wypisany do domu. Cukrzyca była ostatnią rzeczą, o której mogła pomyśleć mama 11-latka. Warto jednak wiedzieć, że w przeciwieństwie do cukrzycy typu 2 choroba może objawić się u każdego (zarówno osoby aktywnej fizycznie jak i tej, która nie dba o zdrową dietę i ruch), często diagnozuje się ją u małych dzieci.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts