Teść kradnie moje rzeczy i rozdaje je innym

Bardzo lubię o siebie dbać. Mam wiele różnych produktów do włosów czy brody, umiem dobrze o samego siebie zadbać, dlatego nie korzystam z usług fryzjerów. Mimo tego, iż staram się naprawdę dobrze wyglądać, to przy tym bardzo oszczędzam i dbam o budżet rodzinny.

Nie chcę się szybko zestarzeć, dlatego chcę opóźnić ten proces. W tym celu przez lata zgromadziłem różne kremy, które ciężko zliczyć. Przechowuję je w lodówce, aby nie straciły swoich właściwości, dzięki czemu każdy z nich jest w doskonałym stanie.

Swoje umiejętności przydają mi się także w dbaniu o innych, m.in. o teścia, bowiem ja obcinam mu włosy, ponieważ on sam nie potrafi. Obcinam go tak, jak sobie tego życzy, dlatego zawsze jest zadowolony z nowej fryzury. Oczywiście nie biorę do niego za to żadnych pieniędzy, bo uważam, że od rodziny nie powinno się ich brać. Kiedy jednak zaczął przyprowadzać swoją rodzinę, przyjaciół oraz kumpli, a jedyną zapłatą za to było „dziękuję”, to odechciało mi się tego dalej robić, mimo, że bardzo to lubiłem. Żadna z tych osób nie przyniosła mi nawet głupiej czekolady. Postanowiłem jednak już nigdy więcej nie robić niczego za darmo.

Jakiś czas później rozpoczęliśmy remont i wtedy przez długi czas nie zaglądałem do miejsca, w którym przechowuję swoje kosmetyki. Kiedy w końcu tam zajrzałem, byłem w szoku! Połowa ich gdzieś zniknęła. Moje kremy, a nawet żele do włosów po prostu gdzieś zaginęły!

Wiedziałem, że żony nie interesują moje kosmetyki, więc była tylko jedna osoba, która mogła tutaj grzebać: teść. Wielokrotnie podkradał mi już rzeczy i rozdawał je swoim przyjaciołom.

Kiedy powiedziałem teściowi, że wiem, że to na pewno on je zabrał, teść przyznał się do wszystkiego. Postanowił te kosmetyki podać swojemu synowi, aby ten zadbał o swój wygląd i może dzięki temu w końcu znalazł sobie jakąś kobietę.

Od tego czasu muszę wszystko chować, a niektóre rzeczy przeniosłem do szafki i zamykam ją na klucz, który nieustannie noszę przy sobie. Okazuje się, że wydaję ogromne pieniądze na kosmetyki, a teść obdarowywuje potem nimi swoich bliskich!

Obiecał wszystko mi zwrócić. Zobaczmy, czy dotrzyma obietnicy!

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts