Kobieta radykalnie zmieniła swoje życie w wieku 60 lat. A czy Ty odważyłbyś się na taki krok w tym wieku?

Róża skończyła w tym roku sześćdziesiąt lat. Całe życie mieszkała z mężem, który był alkoholikiem. Urodziła mu dwójkę wspaniałych dzieci: córkę i syna. Ich rodzina doświadczała wszystkiego, co zwykle zdarza się, gdy ojciec rodziny nadużywa alkoholu. Zdarzało się, że podnosił na nią rękę i wraz z dziećmi uciekła z domu. Ostatecznie nawet kradł rzeczy z domu, żeby je sprzedać i przepić wszystkie pieniądze.
Pewnego razu mąż miał taki atak gniewu, że obawiała się o swoje życie i życie dzieci, więc wybiegli na mróz na wpół ubrani. Ale mimo wszystko, Róża zawsze wracała do domu.
Trzy lata temu mężczyzna zmarł. Kiedy poczuła, co to normalne życie, nieustannie zadawała sobie pytanie: „Dlaczego znosiłam to przez te wszystkie lata?” Na szczęście alkoholizm ojca nie dotknął dzieci. Jest to niewątpliwie zasługa Róży, która starała się jak najlepiej chronić dzieci przed wszelkimi negatywnymi skutkami.

Pewnego wieczoru, Różą wyszła na spacer. Nagle poczuła, że ktoś biegnie za nią. Odwróciła się i zobaczyła, że to duży pies, a jego właściciel go goni. Zamarła z przerażenia, całe życie przeleciało jej przed oczami. Okazało się jednak, że pies tylko chciał ją obwąchać. Uspokoiła się i chciała kontynuować podróż, gdy dogonił ją właściciel psa. Przeprosił ją serdecznie, mówiąc, że był to był pierwszy raz, kiedy pies go nie posłuchał. Aby odpokutować, zaproponował jej kawę w parku następnego dnia. Róża była trochę zdezorientowana, ale przyjęła zaproszenie.

Następnego wieczoru spotkali się w parku. Mężczyzna miał na imię Stefan i był dwa lata starszy od niej. Pies bawił się, a oni rozmawiali o życiu. Znaleźli wiele wspólnych zainteresowań, a spacery po parku stały się częstsze. Zaczęli się widywać prawie codziennie. Róży znowu wyrosły skrzydła, jakby tchnięto w nią życie.
Po czterech miesiącach codziennych spacerów, Stefan oświadczył się jej. Nie mogła uwierzyć, że to ją spotkało. Chyba nigdy nie była tak szczęśliwa. Oczywiście, odpowiedziała twierdząco.

Potem Róża opowiedziała wszystko swoim dzieciom. Córka bardzo pozytywnie zareagowała na tę wiadomość, natomiast syn nie był zadowolony z ich decyzji, ale także chciał szczęścia matki, więc nic nie powiedział.

I tak się złożyło, że w wieku sześćdziesięciu lat życie Róży radykalnie się zmieniło, a w jej życiu pojawiła się miłość.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts