Przez dwadzieścia lat pracy we Włoszech jako opiekunka osób starszych, zyskałam wiele cennych doświadczeń. Nie tylko zgłębiłam kulturę i styl życia Włochów, ale też nauczyłam się wiele na temat ludzkiego losu, starości i poczucia odpowiedzialności.

Kiedy miałam 48 lat, zdecydowałam się na wyjazd do Włoch. Do tego czasu opiekowałam się swoimi rodzicami, co było dla mnie naturalnym obowiązkiem. To oni mnie wychowali, więc przyszedł czas, aby odwdzięczyć się za ich trud i poświęcenie. Żyjąc na jednym podwórku, w dwóch sąsiadujących domach, miałam możliwość bezproblemowego zajmowania się nimi. Po ich śmierci odziedziczyłam dom, ale co ważniejsze, zyskałam nową motywację do życia. Postanowiłam wyjechać, aby zapewnić moim dzieciom lepszą przyszłość.

Zagranicą zaczynałam zarabiać między 1000 a 1300 euro miesięcznie, zajmując się całodobową opieką nad starszymi osobami. Na początku byłem zaniepokojona tym, że Włosi, mimo że często mieszkają z rodzicami w jednym domu, zamiast sami się nimi opiekować, wolą wynająć osobę trzecią. Pierwsze wrażenia na temat postępowania Włochów ewoluowały w miarę czasu, ponieważ zaczęłam dostrzegać pewną zależność w tym podejściu. Opieka nad starszymi rodzicami nie jest łatwa, zwłaszcza kiedy ma się własne życie, obowiązki i karierę.

Dziś, z perspektywą powrotu do kraju, zastanawiam się nad swoją przyszłością. Moje dzieci są już dorosłe i mieszkają w Stanach Zjednoczonych. Zaczynam też odczuwać pogorszenie mojego zdrowia. Zastanawiam się, czy i kiedy, i ja będę potrzebować opieki, oraz kto mógłby mi jej udzielić. Zastanawiam się, skąd ją wezmę i czy nie spotka mnie los osób, którymi się opiekowałam, gdzie rodzina powierzała rodziców obcym ludziom.

Moje dwudziestoletnie doświadczenie na obczyźnie stało się dla mnie życiową lekcją. Nauczyłam się nie tylko pokory, ale i zrozumienia dla różnorodnych wyborów życiowych, jakie ludzie muszą podjąć. Dzisiaj, patrząc wstecz, widzę, że łatwo jest oceniać innych, ale kiedy przychodzi nam samym podejmować trudne decyzje, perspektywa zaczyna się zmieniać. To doświadczenie zmusiło mnie do głębokiej refleksji nad tym, co przyniesie przyszłość.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts