Kiedy zmarła teściowa, wyszłam za mąż za mojego teścia. Moja mama była przeciwna temu małżeństwu, ale moje dzieci mnie wspierały. Po tym co się wydarzyło, musiałam sprzedać dom i wyprowadzić się z wioski…

Mam 45 lat i znalazłam się w bardzo niejednoznacznej sytuacji. Ktoś z Was może mnie osądzić, inny zrozumieć. Niedawno musiałam sprzedać dom i wyprowadzić się z mojej wsi.

Wyszłam za mąż w wieku 21 lat i wszystko zaczęło się od mojego nieudanego małżeństwa. Mój mąż często wracał do domu nietrzeźwy i urządzał mi awantury. Znosiłam to całe dziewięć lat. Kiedy wracał do domu w takim stanie, zabierałam dzieci i uciekałam do mamy. Po czasie wiedział gdzie mnie szukać, przychodził tam i nie wahał się robić scen w domu mojej matki. Raz nawet zranił moją mamę, która próbowała mnie przed nim chronić. Po tym przestałam się u niej ukrywać. Czasami nocowałam u sąsiadów, czasami na zewnątrz, aby nie przeszkadzać ludziom swoimi problemami.

Teściowa wspierała mnie i dzieci. Niejednokrotnie próbowała wpłynąć jakoś na syna, ale on nie chciał nikogo słuchać. Ojciec mojego męża już dawno nie żył, także nadużywał alkoholu, a po jego śmierci teściowa ponownie wyszła za mąż. Jej mąż był znacznie młodszy od niej, ale w niczym to nie przeszkadzało, żyli normalnie. Swoich dzieci nie miał, więc był bardzo przywiązany do naszych córek i uważał je za swoje wnuczki.

Pewnego dnia nie mogłam znieść kolejnej awantury w domu i postanowiłam, że złożę wniosek o rozwód. Teściowa, chociaż wiedziała, że nie można żyć z kimś takim, była niezadowolona. Wiedziała, że bez rodziny jej syn całkowicie się stoczy. I miała rację, po trzech latach mojego, teraz już byłego, męża nie było.

Z teściową utrzymujemy dobry kontakt. Swój dom przepisała moim dzieciom, chociaż miała jeszcze wnuka. Jej starszy syn miał własne mieszkanie i nie walczył o dom. Nasze życie toczyło się normalnie, chociaż nie byłam zadowolona z mojego życia osobistego i całą moją troskę i miłość oddałam dzieciom.

Starszy brat mojego męża, który rzekł się spadku na naszą korzyść, postawił nam pewien warunek. Mieliśmy opiekować się jego matką, która zaczęła chorować. Nie było dnia, ażebym ja lub dzieci nie zaglądnęli do niej. Teściowa zmarła dwa lata później. Moja córka niebawem miała się pobrać, więc zdecydowaliśmy, że wraz z mężem zamieszkają w domu teściowej.

Kiedyś poszłam w odwiedziny, aby pomóc córce przy opiece nad nowonarodzonym dzieckiem. Przy okazji postanowiłam zorganizować tam mały ogród warzywny. Pewnego dnia, kiedy tam byłam, ojczym mojego męża zaproponował mi wspólne życie. Był 12 lat starszy ode mnie, ale to mnie nie powstrzymywało. To wieś i „co ludzie powiedzą” odgrywa ogromną rolę. Moja matka była zdecydowanie przeciwna takiemu małżeństwu. Jak można wyjść za męża teściowej? Moje dzieci jednak mnie wspierały. Bardzo go kochały i uważały za swojego dziadka.

Wkrótce pobraliśmy się. Sprzedaliśmy dom i zamieszkaliśmy w jego mieście rodzinnym. Mieszkamy razem od 7 lat i nie żałuję, że go poślubiłam. Żałuję tylko lat spędzonych w poprzednim małżeństwie.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts