Córka doniosła mi o zdradach mojej żony. Zrobiłem test DNA, a teraz nie wiem, jak spojrzeć córce w oczy

Odkąd sięgam pamięcią, zawsze byłem dumny z mojej pięknej córki, Zuzanny. Spokój musiała zburzyć moja żona – nie potrafiła zająć się rodziną, jak na żonę przystało, a teraz cały mój świat legł w gruzach.

Zuzię obdarzyłem miłością i troską, a ona zawsze była moim największym skarbem i oczkiem w głowie. Córka jest już pełnoletnia, studiuje na pierwszym roku medycynę. Mimo upływu czasu, nadal jest dla mnie małą dziewczynką i ukochaną córeczką, pewnie tak już byłoby zawsze.

Spokój i dotychczasowa sielanka skończyły się, kiedy pewnego dnia córka doniosła mi o zdradach żony. Moje życie zmieniło się na zawsze.

Zuzia przypadkowo zauważyła matkę w centrum handlowym z jakimś młodszym mężczyzną. Podobno zachowywali się bardzo podejrzanie, moja żona starała się ukrywać uczucia, ale on… Z niczym się nie krępował, tak się nie zachowują zwykli znajomi. Dlatego córka postanowiła sprawdzić telefon swojej matki. I jak się okazało, słusznie! Były tam wiadomości, których nawet nie chciała mi powtarzać. Prosiła, bym uwierzył na słowo.

Szczerze mówiąc, miałem podejrzenia już wcześniej, ale za nic nie odważyłbym się grzebać w cudzym telefonie. Żona już od dłuższego czasu mnie unikała, nawet nie rozmawialiśmy tak, jak kiedyś. Wracała z pracy i od razu zajmowała się swoimi sprawami, mijaliśmy się, pomimo tego, że byłem w domu.

Zdrada była dla mnie szokiem, ale jednocześnie dała mi motywację, by zakończyć nasz związek. Prawdziwy ból przyszedł jednak, gdy okazało się, że Zuzanna nie jest moją biologiczną córką.

Napiszę otwarcie, od wielu lat miałem wątpliwości. Ja jestem blondynem, żona też, niby istnieją biologiczne możliwości, by dziecko było brunetem, ale córka w ogóle nie była nawet podobna do mnie. Dlatego od razu, kiedy dowiedziałem się o zdradzie, coś mnie skusiło i zdecydowałem się na test DNA. Nie chcialem mieszać w to córki, więc znalazłem laboratorium, które wykonało dyskretne badanie z próbek włosa.

Cóż, miałem białe na czarnym – Zuzia nie była moim dzieckiem, to było już oczywiste. Od razu poszedłem do żony po wyjaśnienia. Okazało się, że zdradziła mnie nie raz z innymi mężczyznami i nawet nie wiedziała, kto jest ojcem. To było najprostsze rozwiązanie, nie mówić nikomu prawdy i żyć w kłamstwie.

Pomimo, że jestem stanowczym i twardym mężczyzną, to ciężar sytuacji mnie przytłacza. Zuzanna potrzebuje mnie jeszcze bardziej niż wcześniej. Odsunęła się od matki, bardzo cierpi, że nasza rodzina rozpadła się.

A ja nie wiem, co robić. To dorosła dziewczyna, zasługuje na całkowitą szczerość, szczególnie po tym, co przeszła. Nie jestem jej biologicznym ojcem, ale mam nadzieję, że zawsze pozostanę w jej życiu. To dla mnie oczywiste i żaden wynik badania tego nie zmieni, ale biję się z myślami, czy powinienem jej o wszystkim powiedzieć.

Jak zareaguje tak młoda osoba, kiedy dowie się, że całe życie żyła w kłamstwie? Pomyśli, że straciła już wszystkich – i matkę, która wolała zostawić rodzinę dla jakiegoś młodego kochanka, i ojciec, który okazał się nie być związany z nią żadnymi więzami krwi. W żadnych najokrutniejszych koszmarach nie stałem przed takim dylematem…

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts