Moja mama dała mi imię po prababci. Nienawidzę go i postanowiłam je zmienić zaraz po uzyskaniu pełnoletności. Mama wpadła w szał

Moja mama nadała mi niezwykłe imię na cześć mojej prababci. Mówiąc dokładniej, takie imię rzadko można teraz znaleźć, a już szczególnie u młodej dziewczyny. Nazywam się Leokadia, w skrócie Lodzia. Tak mówili do mnie w domu, a ja szczerze nienawidzę tego, jak to brzmi.

 To imię sprawia, że od urodzenia czuję się kimś w rodzaju babci. Najtrudniej było w szkole. Wszystkie dzieci wyzywały mnie i śmiały się, gdy nauczyciel wołał mnie po imieniu. Powtarzali moje imię, wskazywali palcem. Najgorszy był okres dojrzewania, gdzie chłopcy krzyczeli za mną wulgarne zdanie, używając zdrobnienia mojego imienia. Mam traumę psychiczną pozostałą po tym okresie. Rozumiem, że wszystko można wypracować z psychologiem, ale po co tracić na to czas i pieniądze, skoro łatwiej jest zmienić imię i dalej żyć spokojnie.

Próbowałam polubić to imię, jednak przekonanie, że jest to imię dla babci, nie opuszcza mnie. Wielokrotnie próbowałam przekonać mamę, aby zmieniła mi imię. Bez skutku. Po takich rozmowach mama próbowała mnie nazwać inaczej, na przykład Lodka, ale brzmiało to jeszcze gorzej. Chciałam mieć najprostsze imię, takie jak Kasia lub Ania.

Już jakiś czas temu zdecydowałam, że zaraz po skończeniu 18. roku życia sama złożę wniosek o zmianę imienia. Choć to nastąpi dopiero za dwa miesiące, postanowiłam wcześniej poinformować o tym mamę, żeby było jej łatwiej zaakceptować moją decyzję. Ale ona, zamiast mnie wesprzeć, zaczęła krzyczeć i straszyć wyrzuceniem z domu.

Zarzucała mi, że ​​w ten sposób okazuję brak szacunku mojej prababci, że wstydzę się swoich przodków. Powiedziała, że skoro nie szanuję swojej rodziny, to nie ma dla mnie w niej miejsca.  To były bardzo mocne słowa, nie spodziewałam się, że moja mama powie mi coś takiego.

Nie wyrzekam się rodziny, nie mówię nic złego o bliskich, chcę tylko innego imienia. Moja mama nie przyjęła tej wiadomości zbyt dobrze. Czy ona nie może zrozumieć, jak trudno jest mi żyć z takim ciężarem.

Nie zmienię swojego zdania, choćby miała mnie wyrzucić z domu. Zbyt wiele wycierpiałam z powodu swojego imienia. Teraz sama wybiorę sobie imię, które będzie do mnie pasować i nie będzie powodem do drwin.

Myślę, że mama będzie urażona i ciężko będzie jej zaakceptować tę zmianę, ale mam nadzieję, że w końcu mi wybaczy i zacznie się do mnie zwracać nowym imieniem. A Wy zdecydowalibyście się na zmianę imienia? Powiedzcie mi, czy dobrze robię? Czy moja mama ma prawo wymagać ode mnie, bym męczyła się z imieniem, którego nienawidzę?

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts