Boję się przyjazdu mojej szwagierki

Siostra mojego męża i jej rodzina przyjeżdżają do nas co roku. Cieszę się z tego. Od naszego pierwszego spotkania udało nam się znaleźć wspólny język, dzięki czemu utrzymujemy ciepłe relacje.

Jednak przed każdą jej wizytą strasznie się martwię. Co więcej, boję się wszystko zepsuć. Przychodzi do nas i zaczyna wszystko myć albo czyścić.

Albo coś myje, albo wyciera. Mój mąż i ja uważamy, że najwyraźniej powinna zwrócić się do psychologa. Teściowa jednak uspokaja mnie i mówi, że nie ma problemów, po prostu była najczystsza od dzieciństwa. Jednak jestem pewna, że to jakiś problem natury psychicznej. Siedząc przy stole wyciera stół, myje ręce, poleruje zlew. Doszło do tego, że dwa razy zmyła nam wszystkie naczynia z kredensu, którego nikt nigdy nie używa.

Krótko mówiąc, przetrwanie tego nerwowego czasu i nie załamanie się to spore wyzwanie. Staram się trzymać i nie psuć nikomu nastroju. Poza tym zaczynam też martwić się, że nie umiem utrzymać idealnego porządku, bo krewna znajdzie coś, na co może narzekać. Generalnie nie mogę się doczekać spotkania z nią, a jednocześnie bardzo się go boję.

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts