Znajomy dla kłamstwa, uśmiercił swoją matkę

Pracujemy obydwoje z mężem, lecz nie mamy bardzo wysokich pensji. Staramy się tak żyć, aby zawsze starczyło nam na normalne życie, bez dodatkowych rarytasów.

Pewnego razu, tak się zdarzyło, że mieliśmy jakieś dodatkowe wydatki i zabrakło nam pieniędzy. Musieliśmy coś wykombinować, i to pilnie, bo do następnej wypłaty został jeszcze tydzień czasu. Na koncie zostało nam jeszcze sto pięćdziesiąt złotych, ale to niewiele, zaledwie na dwa dni.

Oczywiście, nie było powodu do zmartwień, w lodówce było jeszcze trochę jedzenia.

Nagle nam przyszedł do głowy nasz znajomy, któremu już dawno pożyczyliśmy pewną sumę i do tej pory nam nie oddał. Nie było to bardzo dużo pieniędzy, ale prawie by się przydały.

Podczas, gdy ja robiłam herbatę, Marek już przyciskał guziki telefonu.

Kiedy znajomy w końcu odebrał, mój mąż odezwał się dosyć ostrym głosem, żądając natychmiastowego zwrotu pieniędzy. Po minucie, jednak zauważyłam nagłą zmianę w jego tonie, po której nastąpiły słowa przeprosin i pocieszenia.

Po rozłączeniu się, mąż powiedział mi, że właśnie zmarła matka Włodka i ma ją wkrótce pochować.
Oczywiście, jako porządni ludzie, nie prosiliśmy go o to, co jest nam winien i zgodziliśmy się poczekać.

Kilka tygodni później postanowiliśmy z mężem zrobić zakupy. W drodze do domu poszliśmy jeszcze na targ, aby kupić warzywa.
Już mieliśmy z niego wychodzić, gdy nagle wpadliśmy na „martwą” matkę Włodzimierza.

Nigdy nie widziałam Marka w takiej furii. Natychmiast wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do pogrążonego w żałobie syna. Nie dosyć, że był kompletnie pijany, to jeszcze nam wmawiał, że on nic takiego nie mówił.

Mój mąż był tak zdenerwowany, że miał ochotę go uderzyć, ale się opamiętał. Włodek widząc jego reakcję, oprzytomniał i wyznał nam, że była to pierwsza rzecz, jaka przyszła mu do głowy w tym momencie, postanowił więc skłamać.

Po chwili poszedł do pokoju i wrócił z sumą pieniędzy nam należną, potem już nigdy więcej go nie widzieliśmy.

Teraz cały czas się zastanawiamy, jak ufać i wierzyć ludziom po czymś takim?

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts