Mąż złożył pozew o rozwód! A wszystko z powodu zarobków w innym kraju.

Miałam wtedy 19 lat, kiedy chłopak o imieniu Michał, którego poznałam rok wcześniej, zaproponował mi, bym została jego żoną. Oczywiście wiedziałam, że jest trochę za wcześnie i nie będę już mogła wychodzić z przyjaciółmi i dobrze się bawić, ale wydawał mi się bardzo odpowiedzialnym i dobrym człowiekiem. Z obawy, że nie znajdę nikogo lepszego od niego, zgodziłam się i zostałam jego żoną.

Zaczęliśmy mieszkać razem z jego rodzicami. Jego rodzice mają duży prywatny dom w pobliżu miasta, więc dostaliśmy całe drugie piętro. Warto od razu powiedzieć, że rodzice Michała nie są biedni, a Michał również zarabiał, więc ja mogłam spokojnie studiować na uniwersytecie.

Dwa lata później urodziłam swoje pierwsze dziecko, córkę. Mój mąż był taki szczęśliwy, ale potem wkradło się nieszczęście, którego się nie spodziewaliśmy. Michał został bezrobotny. Rodzice zaproponowali mu pracę w rodzinnej firmie, ale on jest bardzo niezależny i zdecydował, że sam znajdzie swoją drogę. Przyjaciel zaproponował mu wyjazd za granicę w celu zarobku. Cóż, zgodził się…

Umówiliśmy się, że pojedzie tylko na rok, żeby odłożyć większą sumę. Ale po zakosztowaniu smaku wielkich pieniędzy, mąż przyjechał rok później i powiedział, że wyjeżdża ponownie, ale już na dwa lata. Chciał nam kupić własne mieszkanie w mieście, żeby nie zależeć od rodziców. Oczywiście takie zachowanie jest bardzo godne pochwały, ale ja, co ze mną i moją córką? Mój mąż obiecał, że będzie przyjeżdżał kilka razy w roku. Tak było. Jednym słowem, jego wyjazdy ciągnęły się przez pięć lat. W tym czasie byłam już tak głodna mężczyzny obok mnie, że mój umysł po prostu się zamglił.

Kiedyś w jednej z sieci społecznościowych napisał do mnie mężczyzna, trochę starszy ode mnie. Nazywał się Mikołaj. Obsypał mnie komplementami, powiedział, że jestem najpiękniejsza i nie może o mnie przestać myśleć. Od dawna nie miałam kontaktu fizycznego z mężem. Krótko mówiąc, korespondowaliśmy przez miesiąc, a potem się spotkaliśmy.

Wszystko wydarzyło się na tym spotkaniu. Zdradziłam męża. Ale tak dobrze czułam się z Mikołajem, że spotkałam się z nim jeszcze kilka razy. I jakby z woli losu, dwa miesiące później mąż wrócił do domu już na stałe. Mówił do mnie piękne słowa, kupił mieszkanie. Moje sumienie mnie torturowało. Wyznałam mu, że go zdradziłam i to nie raz. Co było dalej?

Mój mąż właśnie mnie wyrzucił. Pomyślałam wtedy, że napiszę do Mikołaja, ale on od razu powiedział, że nie może mnie przyjąć, ma pracę i wiele wymówek. Krótko mówiąc, dla niego byłam tymczasową opcją. Mój mąż złożył już dokumenty rozwodowe. Moja córka mieszka teraz ze mną i z matką, ale Michał grozi, że ją zabierze. Tak mi wstyd! Dlaczego nie czekałam na męża? Jak mogłam go tak zdradzić?

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.  

Related Posts